Koty i etykieta? No pewnie – przecież urodzeni z nich royalsi! Cały szkopuł w tym, że nam, ludziom, nie wszystkie kocie zasady savoir-vivre zostały przekazane, a ich przestrzeganie jest surowo wymagane. Jakie reguły rządzą na futrzanym dworze? Sprawdźmy to razem, przeKoty, coby nikt z nas nie nastąpił na odcisk Jego Kociej Wysokości – z przymrużeniem oka, ale i sporym szacunkiem dla naszych mruczących władców.
Przywitaj się jak należy
Niespiesznie, bo pośpiech jest złym doradcą. Są oczywiście futrzaki, które za wszelką cenę wyłamują się ze schematu i już na pierwszym spotkaniu wpakują Ci się na kolana. To rebelianci! W niektórych kręgach ich postawę stawia się za przykład odwagi, towarzyskości i ponadprzeciętnej ufności. Ale kocia arystokracja ceni sobie dystans, przestrzeń osobistą i czas na zbudowanie wzajemnego zaufania. Pierwsze spotkanie to nie pora na spoufalanie się. Najpierw znajdź klucz do kociego serca (kocimiętka, dobra saszeta czy smakowity smaczek skutecznie przełamują lody). Gdy się witasz, wystaw do przodu palec i pozwól Jego Kociej Wysokości uraczyć go dotykiem nosa. Może nawet ocierką? Nie narzucaj się, a kto wie – może dostąpisz zaszczytu przesiadywania w kręgu zaufanych.
Zyskaj koci respekt
Jak? Najlepiej poprzez wierną służbę. Koty to żadne uliczne ciamajdy – jeśli trzeba, poradzą sobie ze wszystkim bez pomocy kciukokształtnych. Prawdziwy szlachcic nie brudzi sobie jednak paputów, jeśli nie musi. Gdy więc chcesz zdobyć jego szacunek, bierz łopatkę w dłoń i do roboty, przeKocie! Jakie czyny są szczególnie dobrze postrzegane przez kocie Wyższe Sfery?
- codzienne sprzątanie kuwety – łopatka w dłoni po każdej wizycie kota w toalecie daje dodatkowe punkty uznania,
- otwieranie na żądanie – czego? Wszystkiego, co od kota wymagałoby większego wysiłku: drzwi, okien, saszetek, puszek z tuńczykiem. Nie pytaj, tylko działaj,
- zabawa i mizianie na kocie zawołanie – nie wyłamuj się przed szereg, bo „akurat masz 5 minut wolnego”. To kot mówi, kiedy ma ochotę na przyjemności, a kiedy jest czas na spanko. Trzymaj się ustalonej rutyny, a wszyscy będą zadowoleni. Oczywiście, gdy kot postanowi się z rutyny wyłamać, przyjmij to na klatę i nie odkładaj zabawy na potem.
Urządź wnętrza jak w pałacu
Kocim pałacu, ma się rozumieć. Bo mówiąc wprost, przeKocie – to Ty mieszkasz u kota, a nie on u Ciebie. Gdy mówi, że drapak ma być centrum salonu, a nie podpierać ścianę w sypialni – posłuchaj. Gdy chce VIGO z widokiem na ogród – zrób to. Gdy mówi, że wysypia się jedynie na poduszce EMI, odwracanej regularnie co pół godziny, zgodnie z wędrującymi po podłodze promieniami słońca – wiesz, jak działać.
Doceń komplement
Kiedy kot składa na Twoje ręce prezenty, przyjmij je z uśmiechem i wylewną wdzięcznością. Ośliniona zabawka? Dzięki, kocie! Żwirek wyniesiony na paputach z kuwety? Mogło być gorzej! Całe zaplecze zaprezentowane 10 cm przed twarzą – oczywiście podczas rozmowy wideo w pracy? Kto ma kota, ten zrozumie. Koty mają swój sposób wyrażania uczuć i nam, ludziom, pozostaje doceniać takie gesty – nawet jeśli niektóre z „prezentów” nie trafiają w nasze gusta.
Żyj spokojnie
Czy zasady kociego savoir-vivre to dla Ciebie too much? Nie musi tak być, przeKocie! Futrzana arystokracja chce po prostu, aby wszyscy w domu mieli pełen luz i żyćko na poziomie. Zrób wszystko, czego kocia etykieta wymaga, a potem ciesz się spokojnymi wieczorami na kanapie, z książką i mruczącym towarzyszem u boku. Dobre maniery popłacają. 🙂
Jak to wygląda u Was, przeKoty? Czy Wasze futra są bardzo surowe w przestrzeganiu zasad kociego savoir-vivre, czy naginają dla Was pewne zasady w imię słodkiego, miłego życia?

