Są koty, które z podziwem obserwują rozbłyski za oknem, siedząc na parapecie jak małe sfinksy, kontemplujące nadchodzącą zagładę świata. Ba – ta burza to pewnie pierwsze ostrzeżenie od Kociego Guru, który sam rzeczoną zagładę zaplanował. Są jednak i takie koty, które na dźwięk pierwszego grzmotu teleportują się pod łóżko z prędkością światła i zostają tam do końca burzy… i jeszcze chwilę dłużej, tak na wszelki wypadek.
Jeśli Twoje koty należą do tej drugiej grupy, przeKocie – zostań z nami do końca. Dziś pogadamy o tym, jak przygotować kota na burzowy armagedon, coby każdy wyszedł z niego bez szwanku i nadprogramowej siwizny.
Nie taka burza straszna… gdy masz się gdzie ukryć
Dla kota, który na co dzień żyje sobie dość wygodnie na utrzymaniu człowieków, zjawiska niespodziewane są co najmniej niepokojące. Bo kto to widział, żeby w trakcie kociej drzemki uruchomić za oknem burzę z efektami dźwiękowymi w formie Dolby Surround? Czy twórcy burzy nie wiedzą, że kitku ma ściśle ustaloną rutynę dnia i burza nie bardzo się w niej mieści? Wyjście z sytuacji jest jedno: trzeba się gdzieś pilnie ukryć. Tylko gdzie szukać schronienia?
Tu, na swoim białym rumaku, wjeżdżasz Ty, przeKocie. Stwórz dla swoich kotów azyl, w którym poczują się jak w bunkrze antygrzmotowym. Możesz zaadaptować istniejącą już w domu przestrzeń, np. szafę, koci transporter, wnętrze kanapy lub komodę w łazience – ważne, aby było tam ciemno, cicho i bezpiecznie. Dobrym patentem jest wrzucenie do środka koca lub starych T-shirtów – zadziałają jak dodatkowa bariera dźwiękowa, a przy okazji dadzą kotu poczucie komfortu. Nudzisz się w czasie deszczu? Zaadaptuj karton po drapaku myKotty na wypasioną kryjówkę DIY. Pan Kot z pewnością ten gest doceni.
Ważne: jeśli Twój kot ma kryjówkę, z której korzysta podczas burzy (i innych momentów stresowych), nie wyciągaj go z niej na siłę. Jeśli ją wybrał – to znaczy, że jest mu tam dobrze. Próby „pocieszenia” kota, głaskania go, gdy nie ma na to ochoty, i nadskakiwania mu z nadmierną troską mogą przynieść zupełnie odwrotny efekt.
Niech się stanie błoga cisza
Pogody jeszcze kontrolować nie potrafimy, więc w tej kwestii niestety nic nie podpowiemy. Możemy jednak ograniczyć to, jak bardzo burza jest słyszalna w domu, a w końcu na tym kotu zależy najbardziej. Zamknij okna, zasłoń zasłony, a kocią kryjówkę umieść możliwie najdalej od okien. Włącz spokojną muzykę lub film, rozgościć się na kanapie i zrobić w domu przyjemny klimacik. Ty odpoczniesz, a dzięki temu i kot poczuje się pewniej (gdy człowiek panikuje, kotu też się udziela).
Gdy kitku potrzebuje czegoś mocniejszego
W poszukiwaniu sposobów na wyciszenie zdenerwowanego kota z pewnością natkniesz się, przeKocie, na wzmianki o feromonach syntetycznych (takich jak np. Feliway). Dostaniesz je w formie dyfuzora do kontaktu lub sprayu. I musimy przyznać – jeśli Twoje koty mają problemy z regulacją emocji, strachem, oswajaniem się z nowym miejscem po przeprowadzce lub akceptacją nowego członka rodziny, feromony potrafią zrobić fajną robotę. Czy są niezawodne? Oczywiście, że nie. Ale jest to metoda polecana zarówno przez weterynarzy, jak i behawiorystów, i warto po nią sięgnąć, gdy standardowe domowe metody zawodzą. A jeśli i to nie poskutkuje?
Medyczne wsparcie w wyciszeniu przestraszonego kota to ostatnia deska ratunku, ale zdarza się, że jest konieczna. Wówczas koniecznie przegadaj temat z Twoim lekarzem weterynarii – w internecie znajdziesz pewnie sporo „polecajek” preparatów, które zadziałały w przeszłości na koty, ale w kwestii wszystkich leków (także tych naturalnych) ważne jest, aby dobrać je indywidualnie do potrzeb mruczącego pacjenta.
Kilka TIPów na koniec
Zapowiadają burzę, a Twój kitku zwykle się jej boi? Mając prognozę pogody w zasięgu ręki, możesz przygotować się zawczasu, przeKocie. Pamiętaj, że koty mogą wyczuwać zmianę aury z wyprzedzeniem i wcześniej poszukiwać kryjówki i spokoju. Pozwól im na to. A dla 100% kociego komfortu, pamiętaj:
- Jeśli kot sam wybrał sobie kryjówkę, nie wyciągaj go na siłę, by wsadzić go do tej przygotowanej przez Ciebie. Kitku wie, gdzie w momentach stresu czuje się najlepiej.
- O ile kot nie doprasza się o Twoją uwagę i bliskość, nie narzucaj mu się. To bezpieczniejsze i dla niego, i dla Ciebie.
- Nie ignoruj problemu – z naszej perspektywy burza trwa chwilę, ale dla kota może przeciągać się wieczność. Przewlekły stres wpływa na kocie zdrowie. Jeśli kryjówki i spokój w domu nie zdają egzaminu, poszukaj pomocy u lekarza weterynarii i behawiorysty.
- Nie zmuszaj kota do kontaktu z burzą, chyba że sam ciekaw jest tego, co dzieje się za oknem. Kot się nie przyzwyczai, jeśli wystarczająco się z burzą „osłucha”. Jeśli spanikuje, może być nieprzewidywalny.
Spokojny dom to i spokojny kot, nawet w trakcie burzy. Teraz już wiecie, jak go przygotować, przeKoty. Dajcie znać w komentarzach, jeśli macie własne patenty na burzowe dni – dobrych sposobów nigdy za wiele! 🙂

