Zdecydowałeś się na dokocenie – gratulacje, przeKocie! Przed Tobą emocjonujący czas budowania więzi z nowym kociakiem, ale i wyzwanie. Bo jak wytłumaczyć taką akcję kociemu rezydentowi? Czy młody dogada się ze starszakiem i jak przebiegnie ich pierwsze spotkanie? Pytań jest sporo, a i scenariuszy w kocim świecie nie brakuje. Dlatego dziś wspólnie sprawdzamy, co zrobić, by rezydent nie poczuł się zepchnięty z tronu, a kociak nie wpadł w rolę intruza na cudzym terenie.

Czy Twój kot naprawdę potrzebuje kumpla?
To zależy — i to wcale nie od Ciebie, a od Twojego futrzaka. Są koty, które w towarzystwie drugiego mruczka rozkwitają, dzielą się drapakiem, śpią w uścisku i wspólnie polują na pluszową mysz. Są też takie, które najlepiej czują się jako jedyni władcy domowego królestwa.
Wiek i temperament mają tu ogromne znaczenie: dwa kociaki dorastające razem zwykle łatwiej się dogadają niż duet z dużą różnicą lat. Leniwy kanapowiec może nie docenić energii młodego rozrabiaki, tak samo jak młodziak szybko znudzi się towarzystwem kota, który woli drzemkę od zabawy.
Złota zasada, którą warto zapamiętać: „Dokocenie powinno mieć cel, plan i tempo dopasowane do charakteru obu kotów.”
Więcej o kocim potencjale na życie w grupie przeczytasz na naszym blogu:

Jak wyczuć dobry moment na dokocenie?
Decyzja o drugim kociej – podjęta. Ale co dalej? Który moment będzie najlepszy na sprowadzenie do domu drugiego, młodszego kota i zbudowanie pozytywnej relacji między nim, a starszym rezydentem?
Tu króluje jedno słowo: czas. Na dokocenie najlepiej decydować się wtedy, gdy możesz w pełni poświęcić się pierwszym dniom nowej relacji. To może być długi weekend, a w idealnym świecie — urlop. Koty same ustalą między sobą zasady, ale Twoja obecność pomoże utrzymać kontrolę nad procesem i wyłapać ewentualne tarcia zanim przerodzą się w poważny konflikt.
A co z przestrzenią domową? Dla rezydenta Twój dom to całe królestwo, a nowy kot to — delikatnie mówiąc — intruz. Dlatego zanim przyprowadzisz kociaka, przygotuj przestrzeń tak, by obaj czuli się bezpiecznie.
- Osobny pokój na start — to baza nowego lokatora, wyposażona w legowisko, kuwetę, miski, drapak i zabawki.
- Bariera kontaktu — zamknięte drzwi, a później np. bramka czy siatka, dzięki którym koty mogą się czuć i widzieć, ale jeszcze nie mają fizycznego kontaktu.
- Wymiana zapachów — zamiana koców, zabawek czy drapaków między kotami pozwoli im się oswoić z nową wonią.
- Przestrzeń w pionie — półki, drapaki i kocie regały to strefy bezpieczeństwa, gdy któryś z kotów będzie chciał się wycofać.
Pamiętaj o zdrowiu. Stres mu nie sprzyja, dlatego przed dokoceniem zadbaj o dobrą kondycję fizyczną swojego rezydenta. Wykonaj wszystkie niezbędne badania, wzmocnij odporność jeśli trzeba. W im lepszej formie będzie, tym większa szansa na łagodną socjalizację.

Starszak vs młody kociak: o tym musisz pamiętać
W duecie młody kociak + kilkuletni rezydent izolacja i stopniowe wprowadzanie to klucz do sukcesu. Pierwsze dni to wymiana zapachów i karmienie po obu stronach zamkniętych drzwi. Potem zamiana pomieszczeń — bez kontaktu — by każdy poznał terytorium drugiego. Następnie krótkie spotkania przez barierę i dopiero potem kontrolowane wizyty twarzą w pyszczek.
Syczenie, fukanie, a nawet warczenie to zupełnie normalne elementy negocjacji granic. Starszak może próbować unikać młodziaka lub przeciwnie — jasno pokazywać, że to on ma pierwszeństwo do kociej loży VIP (czytaj: ulubionego drapaka). Młodziak za to, z głową pełną wspomnień o zabawach z rodzeństwem, będzie zachęcał do gonitw i zapasów. Dopóki interakcje są łagodne, pozwól kotom toczyć własne rozmowy w kocim języku.
Gdy dokacasz, nie wymuszaj na kotach przyjaźni. Nie strofuj za warczenie i stawianie granic. Buduj przestrzeń na zaufanie i komfort. Pamiętaj o pozytywnych skojarzeniach i tak cennym w oczach kotów smacznym przekupstwie.

A jeśli nie będzie przyjaźni?
To wcale nie porażka. Nie każdy duet musi spać razem czy wylizywać sobie uszy. Jeśli koty potrafią funkcjonować obok siebie bez konfliktów i każdy ma dostęp do zasobów, można mówić o sukcesie. W przypadku młodziaka i starszaka szczególnie ważna jest cierpliwość — to maraton, nie sprint.
Masz już doświadczenie w dokacaniu? A może właśnie szykujesz starszaka na przybycie młodego kompana? Daj znać w komentarzu lub pod dzisiejszym postem na Facebooku — https://www.facebook.com/myKottypl/. Im więcej kocich historii, tym łatwiej będzie nam wszystkim 🙂

