Kitku kręci się pod nogami, zaczepia, prosi o uwagę, a Ciebie aż korci, żeby wziąć go na ręce? Tę pokusę znamy aż za dobrze, przeKocie. Ale czy warto się jej oprzeć? Jeśli to zrobisz, możesz się zdziwić: wystarczy jeden fałszywy ruch, a kitku wpisze Cię na swoją czarną listę. Rozpracujmy więc wspólnie tajemną sztukę podnoszenia kotów i sprawdźmy, kiedy dostaniemy na to kocią zgodę, a kiedy lepiej trzymać takie szalone pomysły na wodzy. Zostań do końca – Twój kot będzie Ci wdzięczny.

Czy koty lubią, gdy je podnosisz?
To najważniejsze pytanie, jakie dziś zadamy! A odpowiedź? Wcale nie bezpośrednia. Obok futrzaków, które na widok człowieka wyciągają paputy do góry, spotkamy i takie koty, które za utratę gruntu pod łapami gotowe są wydrapać Ci oczy. To kwestia charakteru, okoliczności, powodu, dla którego próbujesz go podnieść, a nawet kociego nastroju w danej chwili.
O czym musisz pamiętać? Że kot to drapieżnik i lubi czuć się pewnie w każdej sytuacji. Utrata gruntu pod nogami może być dla niego traumatyczna, szczególnie, jeśli nastąpi z zaskoczenia. Pomyśl tylko: w jednej chwili jesteś królem całej chaty, a w następnej tracisz całkowicie kontrolę nad otoczeniem. To po prostu mija się z kocią naturą.
Jak rozpoznać, że Twój kot nie lubi podnoszenia?
Na pewno da Ci o tym znać! Jeden futrzak potulnie się podda, inny podejmie walkę o życie. To, że jego ukochany człowiek jest po drugiej stronie, może nie mieć w tej chwili najmniejszego znaczenia.
Kot niechętny do podnoszenia może:
- wyrywać się, szarpać, próbować uciec,
- miauczeć lub syczeć,
- chlastać ogonem na prawo i lewo,
- zesztywnieć z przerażenia i udawać, że „poddaje się”.
Jeśli futrzak zwija się w kłębek, ma wielkie źrenice i zaczyna głośno mruczeć – to wcale nie jest oznaka zadowolenia, ale strachu. Dlatego tak ważne jest czytanie kociej mowy ciała. Jeśli jeszcze nie znasz wszystkich sygnałów ostrzegawczych, koniecznie zajrzyj do naszego artykułu w tym temacie → https://blog.mykotty.pl/2022/04/25/gdy-kot-mowi-nie-kocie-sygnaly-ostrzegawcze/

Nie chcę, ale muszę: jak bezpiecznie podnieść kota?
Myśląc o tym, jak stresujące może być dla kota bycie podnoszonym, można dojść do wniosku: po prostu tego nie róbmy. I racja – jeśli mówimy o podnoszeniu kota „ot tak”, podczas zabawy, a futrzak tego nie lubi, lepiej uszanować jego granice.
Ale co, jeśli sytuacja wymaga działania? To może być wizyta w gabinecie weterynaryjnym, wyciągnięcie kota z niebezpiecznej sytuacji czy zwyczajne usadzenie go do przycinania pazurów. Jak podnieść kota w takich momentach, żeby nie stracić jego zaufania, przeKocie?
Bezpieczne podnoszenie kota: krok po kroku
- Na początek przykucnij lub usiądź obok – będąc na poziomie wzroku kota, zmniejszasz dystans między Wami.
- Swoją wiodącą rękę umieść na klatce piersiowej kota – poniżej pach, ale nie opierając na nich całego ciężaru kociego ciała.
- Drugą rękę podłóż pod koci zadek, wspierając nią jego dolną część ciała i tylne paputy.
- Trzymaj kota blisko siebie. W tej pozycji powinien czuć się stabilnie, a dzięki temu bezpiecznie.
Zawsze działaj spokojnie, z wyczuciem i tak, aby kot widział Twoje najdejście. Nie bierz go z zaskoczenia. Pamiętaj też, że dla bezpieczeństwa, Twojego i kociego, ważna jest nie tylko metoda podnoszenia, ale i okoliczności, w jakich to robisz.
Nie podnoś kota, żeby przedstawić go gościom, drugiemu kotu czy psiakowi. Nie rób tego w miejscach publicznych (np. poczekalni u weterynarza), jeśli kot nie jest na smyczy i może Ci się wyrwać. O ile nie jest to sytuacja krytyczna, która absolutnie wymaga wzięcia kota na ręce, podnoś go tylko wtedy, gdy czuje się dobrze i bezpiecznie. To podstawa budowania zaufania.
PS Odkładając kota, również zachowaj spokój, przykucnij do ziemi i odstaw kota delikatnie na podłogę, fotel lub kanapę. Jeśli pozwolisz kotu chaotycznie wyskoczyć z rąk, bo się wyrywa, uczysz go, że to najlepsza droga ewakuacji.

Tego unikaj: najczęstsze błędy przy podnoszeniu kotów
Wiesz już, co robić. A jakich kroków lepiej trzymać się z daleka? Jeśli nie idzie tu o kocie zdrowie lub życie, unikaj chwytania kota z zaskoczenia, gwałtownych ruchów, trzymania futrzaka na siłę (nawet, gdy wyraźnie panikuje) oraz chwytania kota za kark. To szybka droga do utraty zaufania. Jak to zwykle z kotami bywa: nic na siłę, a wszyscy będą zadowoleni.
Dlaczego nie należy podnosić kota za kark?
To metoda znana i kiedyś często polecana. W końcu tak swoje kocięta przenoszą kocie matki. Ale dla dorosłego futrzaka to zupełnie nietrafiona taktyka działania. W naturze, poza okresem kocięctwa, koty chwytają się w ten sposób wyłącznie podczas krycia lub walki. Gdy więc my, człowieki, łapiemy kota w ten sposób, odbieramy mu poczucie jakiejkolwiek pewności i sprawczości. Kot będzie czuł się w takiej sytuacji zagrożony i będzie chciał się wyswobodzić, a przez ciężar swojego ciała (i często nieumiejętny chwyt człowieka), może zrobić sobie krzywdę. W poczuciu bezradności może faktycznie pozostać nieruchomy, ale czy naprawdę potrzebujemy, by wpadł w tak skrajną panikę?

Dasz radę, przeKocie!
Żeby podnosić koty, nie potrzebujesz długiego szkolenia: wystarczy znajomość podstaw i sporo wyczucia. I oczywiście kot, który podnoszenie lubi – w przeciwnym wypadku lepiej niech sam decyduje, czy wejść Ci na kolana. Nasze teamowe koty, jeśli zachodzi taka potrzeba, z podnoszeniem (i noszeniem) nie mają większych problemów. A jak Wasze koty, przeKoty? Podrzućcie swoje historie w komentarzach lub na naszym myKottowym Facebooku → https://www.facebook.com/myKottypl/

