Wiemy, wiemy, przeKoty – kocie zadki to niekoniecznie temat, o którym rozmawia się codziennie. No chyba, że akurat futrzak musi zaprezentować swoje szacowne cztery litery wszystkim zgromadzonym na spotkaniu firmowym online. Jest jednak jeden temat, którego każdy przeKoci Opiekun powinien być świadomy w kwestii kociego zaplecza i są nim gruczoły okołoodbytowe. Niewiele się o nich mówi, bo u wielu kotów pracują prawidłowo przez całe życie, ale gdy zaczynają sprawiać problemy, sprawa potrafi zrobić się poważna i bolesna. Jakie problemy mogą sprawiać kotu gruczoły okołoodbytowe i kiedy powinniśmy wybrać się z nimi do gabinetu weterynaryjnego? Sprawdźmy to, przeKoty.
Czym są i jak działają kocie gruczoły okołoodbytowe?
Choć małe, z perspektywy futrzaków są dość istotnym narządem. Gruczoły okołoodbytowe to dwa małe woreczki znajdujące się, jak nazwa wskazuje, w okolicach kociego odbytu. Produkują gęsty, intensywnie pachnący płyn, który służy kotom m.in. do znaczenia terenu. Zdrowy kot opróżnia je naturalnie podczas wypróżniania się, dlatego wielu Opiekunów w ogóle nie zaprząta sobie nimi głowy. Gdy jednak zaczną sprawiać kotu dyskomfort, powodują pieczenie, swędzenie, a kot nie może ich samoistnie opróżnić, temat warto szybko zbadać u lekarza weterynarii aby ulżyć kotu w biedzie. Futrzak może “saneczkować”, czyli szurać tyłkiem o ziemię, podgryzać się i drapać w bolesnych okolicach, mieć problemy z wypróżnianiem się i odwiedzinami w kuwecie – to sygnał, że nie wszystko funkcjonuje jak należy. Nie bagatelizuj tego, przeKocie.
Z czego wynikają problemy z kocimi gruczołami?
Na szczęście u kotów nie są one bardzo częste – przy odpowiedniej diecie, bez predyspozycji do problemów jelitowych i chorób przewlekłych, wiele kotów przechodzi przez życie bez potrzeby opróżniania gruczołów z pomocą lekarza lub Opiekuna. Są jednak pewne czynniki, które mogą pogorszyć prawidłową pracę gruczołów, m.in.:
Przewlekłe biegunki i zaparcia, przez które gruczoły nie mogą naturalnie się opróżnić podczas kociej wizyty w kuwecie. Chwilowa biegunka wywołana zjedzeniem czegoś niedozwolonego, stresem czy inną chorobą nie powinna przełożyć się na większe kłopoty z gruczołami, ale nawet po jej ustaniu i tak lepiej chwilę kota poobserwować w kuwecie i upewnić się, że wszystko jest ok.
Otyłość, zaburzenia pokarmowe oraz alergie i stany zapalne, które utrudniają pracę całego układu pokarmowego oraz proces wypróżniania się.
Pasożyty. Te niestety często prowadzą do rewolucji kuwetowych (tak z resztą wielu Opiekunów w ogóle rozpoznaje, że kot się z pasożytami zmaga). Po wyleczeniu przyczyny problemu i ustabilizowaniu pracy układu pokarmowego, problemy z gruczołami również powinny ustać.
Nowotwory. Niestety nie możemy ich w tej liście pominąć, bo jeśli pojawią się w okolicach odbytu, mogą powodować problemy z właściwą pracą gruczołów i ich opróżnianiem.
Na osobną wzmiankę zasługuje też stres – ten długotrwały ma negatywny wpływ na wszystkie aspekty kociego zdrowia i, pośrednio, może przełożyć się także na kłopoty z gruczołami. Bez względu jednak na przyczynę, którą podejrzewasz, przeKocie, pierwszą drogą do rozpoznania problemu jest zawsze wizyta u lekarza weterynarii. Po zbadaniu pacjenta i ocenie sytuacji zdecyduje on, czy potrzebne jest leczenie doraźne, czy może głębsza analiza stanu zdrowia Twojego futrzaka.
Po czym poznasz, przeKocie, że kitku coś dolega?
Jeśli znasz mowę ciała swojego kota, zwykle wyłapiesz, że coś mu przy ogonie nie halo. Nie każdy kot będzie praktykował typowe “saneczkowanie”, ale nawet częstsze wylizywanie się i podgryzanie w tych okolicach to już dość wyraźny sygnał alarmowy. Kot próbuje sobie w ten sposób ulżyć, gdy coś go swędzi czy piecze. Jeśli Twój kot ma dłuższy włos, możesz zauważyć też zmianę w jakości sierści wokół ogona, większe kołtunienie się lub przetłuszczanie futra. Jeśli problem jest poważniejszy, możliwe, że pojawi się też zaczerwienienie i obrzęk oraz nietypowe dla Twojego kota zachowania podczas wizyt w kuwecie, np. trudności z wypróżnianiem się, głośne wokalizowanie, wielokrotne podejścia do kuwety, a nawet załatwianie się poza nią.
Profilaktyka przede wszystkim: jak zadbać o kocie gruczoły okołoodbytowe na co dzień?
Nawet jeśli Twój kot problemów z gruczołami nie ma, warto wiedzieć, przeKocie, że wiele elementów codziennego życia kota ma bezpośredni wpływ na ich kondycję. Pierwszy i najważniejszy? Dieta! Nieodpowiednio dopasowana do kocich potrzeb, oparta na słabej jakości karmie i uboga w wartościowe dla kota składniki może powodować częstsze biegunki lub zaparcia, a te, jak już wiemy, mogą prowadzić do problemów z gruczołami. Według wielu źródeł, koty na właściwie zbilansowanej diecie BARF rzadko miewają kłopoty w rejonach gruczołów, bo dieta doskonale odpowiada na ich potrzeby gatunkowe, a bardziej zwarte kupy pomagają kotu naturalnie opróżniać gruczoły podczas wizyty w kuwecie. Pamiętaj też o regularnych wizytach u weterynarza – nawet przy okazji corocznej wizyty kontrolnej możesz poprosić o sprawdzenie stanu gruczołów by upewnić się, że wszystko jest ok.
Czy Waszym kotom zdarzyły się kiedyś problemy z gruczołami, przeKoty? Jak zorientowaliście się, że coś nie gra i jak udało Wam się z tematem poradzić? Dajcie znać w komentarzach!